A jednak linki to wciąż podstawa w pozycjonowaniu stron internetowych

Kilka lat temu, po tych Pandach i Pingwinach tudzież innych jeszcze aktualizacjach algorytmu wyszukiwarki Google, gdzieniegdzie w internecie pisano o tym, że linki po pierwsze, mogą zaszkodzić i pozycjoner nie jest w stanie ogarnąć które i kiedy (w jakich liczbach) a po drugie, że to treść na www jest już zarówno królem jak i królową. Przyznam, że postanowiłem uwierzyć w te głupoty i linków nie zdobywałem a tylko na treści się koncentrowałem. Dodawałem wiele wpisów na stronę (której już nie mam, sprzedałem ją) i stawiałem wyłącznie na linkowanie wewnętrzne a nie z zewnątrz.

No cóż, strona owa nie była aż tak ciekawą, żeby do niej naturalnie linkowano (kilka słabych linków otrzymała ale to prawie nic) i tak sobie spadały pozycje poszczególnych, licznych podstron.

Oprzytomniałem z rok temu i zacząłem sztucznie linki zdobywać (ale z głową i nie na jednio kopyto) co poskutkowało po pół roku zwiększeniem ilości użytkowników miesięcznie o jakieś 1000% tak, o tysiąc procent a nie o sto procent. Stronę tę sprzedałem wycofawszy się z branży o której była.

Konkluzja: duży site nie przyniesie spodziewanych efektów i linkowanie wewnętrzne też nie, jeżeli systematycznie nie zdobywasz linków z zewnątrz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *